Porażka MKS Miłakowo w Biskupcu
W niedzielnym spotkaniu GKS Ossa Biskupiec pokonał MKS Miłakowo 3:0. Mecz rozegrano na boisku w Biskupcu, a goście przystąpili do niego w mocno osłabionym składzie. Dodatkowo trener Marcin Brzuziewski nie mógł prowadzić drużyny z ławki – spotkanie obserwował z trybun.
Przebieg pierwszej połowy
Początek meczu był spokojny, a MKS Miłakowo grał nieco cofnięty. Już w 8. minucie błąd w ustawieniu obrony pozwolił gospodarzom objąć prowadzenie. W 38. minucie po strzale z dystansu i rykoszecie od obrońcy piłka po raz drugi wpadła do siatki. Goście próbowali atakować skrzydłami i długimi podaniami, ale bez skutku. Bramkarz Nody kilkakrotnie ratował zespół przed utratą kolejnych goli.
Lepsza gra po przerwie
W drugiej połowie MKS Miłakowo zaprezentował się znacznie lepiej. Obrona grała pewniej, a akcje skrzydłami były odważniejsze. Zabrakło jednak wykończenia – D. Giemza trafił w poprzeczkę. Goście próbowali też strzałów z dystansu, a Nody obronił rzut karny i kilka innych uderzeń. W końcówce, po nieudanej próbie złapania rywali na spalonym, MKS stracił trzeciego gola i wrócił do domu bez punktów.
Mimo porażki postawa w drugiej połowie daje nadzieję przed kolejnym spotkaniem z Delfinem. Kibice, którzy przyjechali do Biskupca w okrojonym składzie, wspierali drużynę przez cały mecz.
Źródło: MKS Miłakowo
Fot. facebook.com

