Kolejny mecz, kolejna porażka, ale i kolejny raz pokazali, że potrafią grać z każdym. MKS Miłakowo przegrał na wyjeździe z KS Wałsza Pieniężno 0:4, choć przez długie fragmenty spotkania był zespołem co najmniej równorzędnym, a momentami lepszym.
Rzut karny w 6. minucie otworzył wynik
Miłakowo weszło w mecz bardzo dobrze – od pierwszych minut narzucało swój styl i próbowało szybko objąć prowadzenie. Wszystko zmieniło się w 6. minucie, gdy sędzia główny podyktował rzut karny za faul zawodnika gości. Klub w swoim komunikacie pozostawia ocenę tej decyzji kibicom, wskazując, że nagranie sytuacji dostępne jest w komentarzu pod postem. Wałsza wykorzystała jedenastkę i objęła prowadzenie 1:0.
Przewaga bez skuteczności
Po stracie bramki Miłakowo nie załamało się i ruszyło do odrabiania strat. Przewaga była po stronie gości – pojawiały się sytuacje i próby strzałów. Groźne uderzenia Marcina Brzuziewskiego bronił bramkarz gospodarzy, a główki zawodników Miłakowa przelatywały nad poprzeczką. Brakowało tylko skutecznego wykończenia.
Druga połowa znów zaczęła się mocno – Miłakowo budowało ciekawe akcje, szczególnie bokami boiska, ale ponownie zawodziła finalizacja. Wałsza czekała na swoje okazje i wychodziła z kontratakami. Po jednej z takich akcji obrońca gości spóźnił się z interwencją i sfaulował rywala – tym razem rzut karny nie budził już większych wątpliwości. 2:0.
Kontrataki i błędy przesądziły o wyniku
Po drugiej bramce gospodarze poczuli się pewniej. Trudno przez pełne 90 minut prowadzić grę na najwyższych obrotach, a Wałsza zaczęła coraz częściej dochodzić do głosu. Trzecie trafienie padło po wyrzucie z autu i błędzie własnym bramkarza Miłakowa. Goście próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania – były zmiany, zmasowane ataki i walka do końca. Szukali kontaktowego gola, ale piłka po raz kolejny nie znalazła drogi do siatki. Gospodarze wykorzystali natomiast kolejny błąd w defensywie i ustalili wynik na 4:0.
„Ta drużyna ma charakter”
Wynik zdecydowanie nie oddaje tego, jak długo wyglądało to spotkanie. Miłakowo po raz kolejny zapłaciło frycowe – tworzy sytuacje, ale ich nie wykorzystuje, i po raz kolejny zostaje bez punktów.
„Ile jeszcze będziemy płacić frycowe? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast jedno – ta drużyna ma charakter, potencjał i będzie walczyć dalej” – podsumowuje klub.
MKS Miłakowo to mały klub z wielkim sercem, który docenia przede wszystkim swoich kibiców. Podziękowania za doping, obecność na wyjeździe i wsparcie przez całe spotkanie popłynęły w stronę najwierniejszych fanów. Klub zaprasza również na kolejny mecz – „Włodyki 1”.
Źródło: MKS Miłakowo
Fot. facebook.com

