Piłkarze MKS Miłakowo rozegrali spotkanie, które zakończyło się bolesną porażką 0:10. Po meczu głos zabrał zawodnik Kacper Bernatowski, który w rozmowie z Pawłem Makowskim odniósł się do przebiegu wydarzeń na boisku.
Moment, w którym mecz wymknął się spod kontroli
Bernatowski przyznał, że rywal był jednym z faworytów do wygrania ligi, jednak tak wysoka przegrana nie powinna mieć miejsca. Według zawodnika kluczowy moment nastąpił przy wyniku 0:3, kiedy drużyna zaczęła tracić wiarę i stawała się coraz bardziej bezradna.
Powrót do wyjściowej jedenastki
Dla Bernatowskiego był to pierwszy mecz od pierwszej minuty po blisko dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzją. Jak sam podkreślił, gra w wyjściowym składzie to duże uczucie, ale od początku wiedział, że czeka go trudne zadanie. Przyznał, że ciężko odnaleźć się w spotkaniu, w którym rywal nieustannie naciera i dominuje.
Co dalej?
Zawodnik wskazał, że na wynik najbardziej wpłynęły braki kadrowe podstawowych graczy. Zaznaczył, że jeśli zespół szybko oczyści głowy i weźmie się do pracy, w najbliższym meczu w Miłakowie kibice zobaczą inną drużynę.
Na zakończenie Bernatowski przeprosił kibiców za wynik i podziękował im za wsparcie do ostatniego gwizdka.
„Na koniec chciałbym przeprosić wszystkich kibiców za taki wynik oraz podziękować Wam za to, że pomimo tego byliście z nami do końca” – powiedział Kacper Bernatowski.
Kolejne spotkanie MKS Miłakowo rozegra w niedzielę w Miłakowie.
Źródło: MKS Miłakowo
Fot. facebook.com

